Archeologia w centrum miasta

Projekt Kolegiata trwa już od roku. Badania obejmują coraz większe przestrzenie dawnej kolegiaty pw. św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Odkryliśmy w tym czasie wewnętrzne mury kościoła, a także trudne do policzenia ilości zabytków, bowiem tylko tych wydzielonych (czyli unikalnych) mamy w rejestrach około 4500. Nie brakowało w tym czasie imprez organizowanych po to, aby każdy mógł docenić, jak ważne to wykopaliska w skali miasta. Od początku bowiem uznaliśmy, że będziemy prowadzić badania inaczej niż zwykle, na bieżąco pokazując swoje odkrycia publiczności. Temu celowi ma służyć profil społecznościowy oraz strona zawierająca trójwymiarowe rekonstrukcje wykopów oraz zabytków. Ale to nie wszystko, bo w trakcie trwania projektu już 12 razy prezentowaliśmy nasze odkrycia mieszkańcom Poznania. Robiliśmy to w różnej formie i co najważniejsze, to zawsze działa. Niezależnie czy są to imprezy dla szkól, warsztaty organizowane wspólnie z Urzędem Miasta czy też imprezy w trakcie Europejskich Dni Dziedzictwa publiczność dopisywała. Często zdumiewała nas fachowa wiedza naszych sympatyków, celne pytania oraz wątpliwości co do roli i funkcji jaką pełniły zabytki wydobyte z ziemi. Nie zawsze bowiem da się powiedzieć wszystko o świeżo wydobytym z ziemi przedmiocie, często jeszcze przed konserwacją.

Kolejnym naszym „wyjściem” do publiczności była wystawa podczas festynu „Warkocz Magdaleny”. Impreza ta jest organizowana co roku w obecnym kościele farnym. Od dwóch lat swoje miejsce mamy na niej my, archeolodzy, także dlatego, że odsłaniamy dawne dzieje pierwszej miejskiej fary, o czym doskonale pamięta proboszcz parafii ksiądz Mateusz Misiak. Wystawa, jak wszystkie wcześniejsze, sprawiła nam mnóstwo satysfakcji, już w momencie wybierania zabytków a także ich komponowania w całość – tematycznie związaną z festynem. Ważne miejsce musiał na niej znaleźć warkocz, wydobyty przez nas z ziemi w dawnym kościele, który w hermetycznym pojemniku zajął na niej centralne miejsce. Wraz z nim pokazaliśmy wszystko to co w dawnej kolegiacie można odnaleźć: dewocjonalia – głównie w postaci medalików, przywożonych już od XVII wieku do Poznania z odległych miejsc takich jak Włochy czy Hiszpania, monety czy przedmioty codziennego użytku. Wśród tych ostatnich najciekawsze było wyposażenie miejskiej łaźni powstałej na miejscu kościoła w 1895 roku. Z jej wnętrza pochodziły m.in. gliniane „mydełka” prawdopodobnie służące nacieraniu się wonnościami (ich funkcję jeszcze określamy – co daje spojrzenie jak skomplikowana jest praca archeologa).

Publiczność jak zawsze nie zawiodła. Gościliśmy osoby znane nam już z wcześniejszych wystaw, sympatyków z mediów społecznościowych, którzy chcieli zobaczyć zabytki „na żywo” oraz mieszkańców Poznania i turystów. Zainteresowanie tym, co kryje się pod ziemią było ogromne, bo często toczyliśmy długie dyskusje przy gablotach. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że warto. Warto dla siebie i innych wyciągnąć nasze zabytki z woreczków. Nie czekać trzy lata na naukowe opracowanie i publikację, która często jest interesująca tylko dla fachowców. Nasza obecność w mieście jest widoczna, a dzięki wystawie (i innym wcześniejszym) zorganizowanej jeszcze w czasie badań mogliśmy się przekonać, że także potrzebna. Poznaniacy chcą wiedzieć co działo się w tym miejscu dawno temu. Cieszą się, że w mieście stał najwyższy kościół w Polsce, a co najważniejsze ze zrozumieniem przyjmują obecność archeologów w miejscu gdzie wcześniej wygodnie parkowali samochody. Nikt nie narzeka na długo prowadzone prace naukowa, a to najważniejszy argument w dyskusji czy zabytki powinny być tylko dla nas, czy powinny jak najszybciej opowiedzieć swą historie publiczności.

 

Zespół Projekt Kolegiata Poznań

Fot. 1. Zabytki. Z tych worków wybierzemy.

 

Fot. 2. Wybór zabytków.

 

Fot. 3. Dawny warkocz.

 

Fot. 4. Układanie zabytków w gablocie.

 

Fot. 5. Ustawianie makiety.

 

Fot. 6. Układanie monet.

 

Fot. 7. Dewocjonalia już w gablocie.

 

Fot. 8. Ostatnie wskazówki.

 

Fot. 9. Tablica z fotografiami.

 

Fot. 10. Roll-up juz w gotowości.

 

Fot. 11. Pierwsi zwiedzający.

 

Fot. 12. Festyn juz trwa.

 

Fot. 13. Zwiedzanie.

 

Fot. 14. Zwiedzanie.

 

Fot. 15. Zwiedzanie i słuchanie fachowca.

 

Fot. 16. Zwiedzanie.