„IT’S A LONG WAY TO TIPPERARY”

Powyższy tytuł stanowi nie bezpodstawne jego zapożyczenie od irlandzkiej pieśni powstałej w 1912 roku. Choć co prawda powstała ona przed wybuchem I wojny światowej to z czasem upowszechniła się ona wśród żołnierzy, lecz przede wszystkim sam zwrot „it’s a long way to Tipperary” zaczął także oznaczać nie tylko długą drogę do domu, do ukochanej, ale przede wszystkim do pozytywnego efektu wyznaczonego celu. Archeologia wymaga bowiem sukcesywnej i mozolnej długiej pracy u podstaw, a która doprowadza w efekcie końcowym do sukcesu przekładającego się także na osobistą satysfakcję – stąd i tytuł.

Realizowany przez ze mnie aktualnie projekt dotyczy obrządku pogrzebowego społeczności kultury unietyckiej (dalej: KU) z obszaru Śląska, Wielkopolski oraz Ziemi Lubuskiej. Pod względem chronologicznym tematyka ta związana jest z wczesnym okresem epoki brązu (dalej: WEB), tj. z latami ok. 2300-1600 p.n.e.

W pierwszym etapie prowadzonych prac prowadziłem kwerendy w archiwach, bibliotekach jak też muzeach pozyskując w ich efekcie zbiór liczący 167 stanowisk sepulkralnych, a także 106 osad związanych bezpośrednio z KU lub datowanych na WEB, a ponadto 216 punktów osadniczych, 25 znalezisk luźnych a także 20 depozytów. Co warte uwagi wśród ww. liczby cmentarzysk wystąpiło łącznie 132 kurhany datowane na WEB oraz 18 kurhanów KU, a ponadto także 457 grobów płaskich, z czego 27  to pochówki zbiorowe i 51 to domniemane groby. Wspomniane powyżej rodzaje stanowisk tworzą regionalne  skupiska (patrz: ryc. 1) zróżnicowane pod względem wielkości i odległości pomiędzy poszczególnymi ich rodzajami, a występujące w rejonie Kietrza i Kędzierzyna Koźla, Dolnego Śląska, w okolicach Nowej Soli-Głogowa-Żmigrodu, Wielkopolski a także na obszarze wschodnio-odrzańskim.

W swej pracy choć skupiam się w głównej mierze na stanowiskach sepulkralnych, to także wykorzystuję stanowiska innego rodzaju (np. osady, punkty osadnicze itp.) dla określenia charakteru osadnictwa w danym rejonie i współzależności między tymi stanowiskami a cmentarzyskami. Sama statystyka choć nie jest „romantyczną” dziedziną wiedzy to już na pewną należy do jednej z bardziej wymagających i jest jednym z podstawowych etapów badań, które następują po kwerendach i umożliwiając tym samym przystąpienie do dalszych konkretnych analiz. Dzięki tworzonym analizom statystycznym a także mapom rozkładu sieci stanowisk sepulkralnych i innego rodzaju stanowisk na badanym przez ze mnie obszarze (m.in. przy zastosowaniu programu  GoogleEarth) zaistniała szansa na pełniejsze zrozumienie rozkładu ww. problemu współzależności lokacji stanowisk z WEB.

Naturalnie choć główne analizy nastąpią w kolejnej fazie projektu, to jednak sama statystyka nie pozostaje jedynym zagadnieniem jakim się zajmuję. Jednym z ciekawszych problemów, którymi się zająłem jest kwestia kremacji dla WEB, a w tym właśnie interesującego mnie tu ugrupowania. Przygotowując w tym zakresie artykuł udało mi się pozyskać materiał obejmujący łącznie 53 stanowiska z terenu Europy Środkowej, tj. z dorzecza Odry i Warty (12 stanowisk), Niemiec wschodnich i południowo-wschodnich (8 stanowisk), Austrii (12 stanowisk), Czech (8 stanowisk), Słowacji (8 stanowisk), Węgier (4 stanowiska) a także zachodniej Serbii (1 stanowisko). Co ciekawe choć większość z nich reprezentuje tzw. groby płaskie to wystąpiło kilka przypadków kremacji w grobach pod-kurhanowych  (np. Gola Górowska, gr. I oraz III w Polsce, Gross Gastrosse w Niemczech, Tešinov w Czechach). Co więcej wspólnym elementem funkcjonującym w obrządku grzebalnym społeczności WEB jest występowanie pochówków wziemnych ze skremowanymi szczątkami umieszczanymi bezpośrednio w jamach bądź popielnicach. Ponadto jedynie dla dwu regionów (tj. Śląska oraz obszaru Węgier i Serbii) występują pochówki ciałopalne datowane na początki WEB, podczas gdy w pozostałych przypadkach są już wiązane z BrA2 bądź z całym przedziałem BrA, a w mniejszej liczbie także z przełomem BrA2/BrB1.

 

Ciekawszą kwestią jaką się zajmuję w badaniach nad obrządkiem grzebalnym kultury unietyckiej są stosowane konstrukcje grobów. Jednym z najlepszych przykładów jest tu kurhan w Szczepankowicach, dla którego został napisany osobny artykuł. Kwestia analizy konstrukcji kurhanu wymagała konsultacji specjalistycznych, a które zostały wykonane we współpracy z dr Wiesławem Słowikiem z Katedry Architektury Politechniki Warszawskiej. Problem z wspomnianym kurhanem był wielowątkowy. Po pierwsze badania wykopaliskowe kurhanu były prowadzone w latach sześćdziesiątych, a zrekonstruowany wówczas obiekt został współcześnie całkowicie zniszczony. W efekcie pozostały jedynie dane źródłowe i archiwalne dotyczące obiektu. Jednak jak można z pewnością ustalić kurhan powstał w  zasadniczo w dwu fazach swego funkcjonowania, tzn. najpierw zbudowano obiekt składający się z drewnianej komory, nasypu kamiennego i płaszcza ziemnego a w kolejnej fazie w starszy płaszcz wkopano dwa pochówki i usypano większy płaszcz ziemny. Głównym problemem pozostawała konstrukcja komory głównej. W niemal wszystkich interpretacjach badacze powtarzali za Wanda Sarnowską, badająca kurhan, iż konstrukcja komory grobowej tworzona była przez trzy słupy boczne (patrz: ryc. 2)  i ewentualnie jeden centralny oraz ściany boczne utworzone poprzez cienkie gałęzie. Niestety to rozwiązanie uznałem za mało prawdopodobne, co zostało potwierdzone przez dr Wiesława Słowika i dalej prowadzone analizy (więcej w moim artykule pt. Analiza konstrukcyjna kurhanu w Szczepankowicach). Dla prowadzonych analiz zbudowanych zostało pięć modeli komór grobowych kurhanu uwzględniających wersję Wandy Sarnowskiej, tj. trój-słupową, aż po wersję cztero-słupową komory grobowej z płaskim zadaszeniem bez słupa centralnego (patrz: ryc. 3 i 4), dodatkowo także zbudowano model kurhanu składający się z poszczególnych warstw płaszczy ziemnych (patrz: ryc. 5 i 6). Całość przeniesiono do środowiska 3D (przy zastosowaniu programu  m.in. Gimp2, Photoshop) całość zestawiano i porównywano. W efekcie prowadzonych analiz okazało się możliwym zanegowanie obowiązującej dotychczas hipotezy dotyczącej formy konstrukcyjnej komory grobowej analizowanego kurhanu. Co więcej ustalono możliwy surowiec i sposób wykonania tejże komory, co dodatkowo potwierdziły obliczenia matematyczne ale i elementy pośrednie jak choćby konstrukcja nasypu kamiennego tego obiektu.

Sama konstrukcja grobów stanowi jedynie o określonych umiejętnościach i wiedzy, czy innym są jednak według mnie stosowane układy zwłok. Ten elementem obrządku pogrzebowego przekazuje informacje tak pragmatyczne jak sposób ułożenia zwłok względem stron świata, położenia ich na konkretnym boku, stopnia ich skurczenia ale też określonego położenia kończyn. Osobno – są  to surowe dane, aczkolwiek w połączeniu umożliwiają korelację nie tylko z innymi ugrupowaniami poprzez potencjalne kontakty m.in. w sferze paneuropejskich wierzeń w danym regionie ale jednostkowo ukazują także „coś” o czym archeolodzy czasem zapominają badając groby: szkielety to nie „zabytki”, a ludzie, którzy zmarli przed nami: Kochali, nienawidzili, tworzyli, burzyli, wędrowali, budowali, zakładali rodziny – byli naszymi przodkami i w jakim sensie pozostali w nas poprzez DNA. I choćby przez to należy się im szacunek, a nie traktowanie jak przedmiot poprzez odkładanie na półkę w worku do magazynu. Zabrzmiało to mało naukowo, ale sądzę, iż czasem warto zastanowić się nad ludźmi z przeszłości i poprzez to także nad nami – archeologia jest nauką o przeszłości, która uczyć winna nie tylko wiedzy o przeszłości ale także lepszej przyszłości. Prowadząc analizy układów zwłok korzystam z metod statystycznych, ale także wykonuję rekonstrukcję wybranych pochówków. Choć w swych analizach mam dostęp do źródeł obrazujących sposób w jaki złożone zostały do jamy grobów szczątki zmarłego, to jednak dopiero rekonstrukcja 3D (rekonstrukcje układów zwłok dokonywane są przy użyciu oprogramowania m.in. Archeos, MakeHuman, Blender) umożliwia pełniejszy jej rozbiór dający potwierdzenie lub negację określonych założeń (np. ułożenie czaszki powyżej kości szkieletu mogące świadczyć, iż znajdowała się na niewielkim podwyższeniu – rodzaj podparcia). Z ciekawymi przykładami pochówków, jakie chciałbym tu przytoczyć, są groby z Nowej Cerekwi, Marszowic a także Tomic. Pierwszy z nich (patrz: ryc. 07) został odkryty co warte uwagi na osadzie (nie na cmentarzysku) grupy nowo – cerkwiańskiej i wystąpił w układzie nie anatomicznym, tzn. czaszka szkieletu została odwrócona o 180°  i znajdowała się w nieznacznym oddaleniu od szkieletu.

Wykonana przez ze mnie rekonstrukcja przedstawia zarówno stan faktyczny odnalezionych szczątków (dół ryciny) oraz prawdopodobny układ zwłok w wypadku gdy nie dokonano by dekapitacji (górna część ryciny). Drugi ww. pochówek (patrz: ryc. 08), tj. grób nr 11 z Marszowic, jest grobem zbiorowym gdzie złożono szczątki trojga osób – jednej dorosłej i dwojga dzieci. Warte jest jednak uwagi, że dzieci zostały złożone  pomiędzy szeroko rozsuniętymi ramionami dorosłego oraz  skierowane w jego stronę. W ostatnim ze wspominanych pochówków (patrz: ryc. 09), tj. grobie nr 29 z Tomic, do jamy złożono szczątki kobiety (w wieku ok. 22-25 lat) i kilkutygodniowego dziecka o nieokreślonej płci. Szczątki kobiety zachowały się w stanie dobrym, zaś szkielet dziecka w stanie fragmentarycznym. Kobietę ułożono na boku prawym w pozycji skurczonej, zaś szkielet dziecka znajdował się na wysokości żuchwy i klatki piersiowej, a tym samym dziecko znajdowało się pomiędzy ramionami kobiety. Refleksję – bez analiz naukowych – na temat tylko tych trzech pochowków pozostawiam czytającym.

Na zakończenie pragnę zauważyć, iż prowadzone przez mnie badania to nie tylko kwerendy, statystyki czy analizy naukowe ale także próba dostrzeżenia człowieka w badanym „materiale”. Brzmi to irracjonalnie jednak według mojej opinii poprzez analizę obrządku pogrzebowego dawnych społeczności możliwe będzie nie tylko powiększenie wiedzy w zakresie przeszłych społeczności ale w pewnym sensie rozwoju nas samych. Nie należy bowiem zapominać, ze niektóre rozwiązania czy zwyczaje dość długo trwały w świadomości społeczności mimo oczywistych zmian kulturowych.

Więcej w zakresie wiedzy naukowej i popularnonaukowej można znaleźć na poniższych stronach, gdzie staram się regularnie zamieszczać swoje wyniki badań:

https://iaepan.academia.edu/WojciechZgurecki

https://sites.google.com/site/wojciechzgurecki/

—mgr Wojciech P. Zgurecki

One thought on “„IT’S A LONG WAY TO TIPPERARY”

Comments are closed.